M1114, 2/8 USMC, Mian Poesh, Helmand, Afganistan Lipiec 2009

Moderator: kubisz

Re: M1114, 2/8 USMC, Mian Poesh, Helmand, Afganistan Lipiec

Postprzez maverick » 25 lip 2018, 07:04

Na zdjęciach wygląda na oliwkowy... Ok.
"Tatusiu - pomaluj następny model na różowo... Będzie taki ładny..!"
Hania
Avatar użytkownika
maverick
 
Posty: 1815
Dołączył(a): 23 gru 2010, 14:32
Lokalizacja: Konin

Re: M1114, 2/8 USMC, Mian Poesh, Helmand, Afganistan Lipiec

Postprzez makinen » 31 lip 2018, 20:58

Jak tam idzie?
Avatar użytkownika
makinen
 
Posty: 3806
Dołączył(a): 23 sty 2012, 15:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: M1114, 2/8 USMC, Mian Poesh, Helmand, Afganistan Lipiec

Postprzez Randall » 02 sie 2018, 18:31

makinen napisał(a):Jak tam idzie?




Powolutku. Sezon wyjazdowy i upały sprawiające, że szukanie po podłodze jednej części kosztuje mnie cały wysiłek jaki na początku miesiąca włożyłbym w sesję klejenia :P


Bryła pojazdu już złożona - co prawda nie do kupy - ale pojazd już wygląda. Kierując się wskazówkami kolegi który był w Afganie - zdecydowałem się, że malowanie nie będzie jednolite ze względu na to, że podczas operacji na której się wzoruję części wymieniano dosyć często. Wieża zestawu już w kupie i chyba nie będę już nic w niej zmieniał. Od siebie do zestawu dodałem stelaż na skrzynki od półcalówki za wierzyczką. Wiem ze źródła że w 2008 w Armii Brytyjskiej był wypadek w którym znajdująca się wewnątrz pancerza wierzy skrzynka z amunicją eksplodowała zabijając 3 członków załogi (akurat w Land Roverze 110) po czym w siłach ISAFu zdecydowano się nie przewozić amunicji wewnątrz pojazdów. Jako ciekawostkę dodam też, że w tym samym czasie w tej samej armii wycofano stosowane przez żołnierzy tzw "Rubber Band" - czyli robioną z gumy opaskę trzymającą pokrowiec na hełmie, która w momencie wybuchu w stanie wrzącej brei zalewała twarz żołnierzowi. Z innych ciekawostek dodam też że Korpus Piechoty Morskiej otrzymał wtedy pierwsze serie "niepalnych" mundurów - był to ostatni dzień stosowania w Armiach sztucznych materiaółw, głównie nomexu, który powyżej swojej temperatury spalania zaczynał zachowywać się niczym napalm.


Wracając do modelu:
Do skończenia zostało mi podwozie w którym muszę zrobić i zainstalować wciagarkę tylnią, oraz nałożyć weatering i wash. Na pancerzu obydwa te elementy są obecnie w pierwszym stadium nałożenia - mamy duze odpryski lakieru i przetarte nity, oraz "obłocenie". W planach małe rdzawe zacieki i pigment imitujący zbryloną i zaschniętą glebę (Helmand to najbardziej wilgotna prowincja w Afganistanie - tam "Green Zone" jest naprawdę "Green").

Trochę fotek:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Wiele części jest jeszcze niedomalowanych albo niedoklejonych ale nie zwracajcie na to uwagi. Nigdy nie kleję według kolejności
Avatar użytkownika
Randall
 
Posty: 4
Dołączył(a): 17 lip 2018, 21:56

Poprzednia strona

Powrót do Warsztat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości